Holly Black - Dlaczego król elfów nie znosił baśni

Dawno, dawno temu był sobie chłopiec, który miał bardzo ostry język...

Chłopiec zapomniany, niekochany i zaniedbany. Odsuwany na bok, zjadający resztki spod bankietowych stołów i śpiący na sianie w stajni. Tak się złożyło, że chłopiec ten był wzgardzonym królewskim synem, a teraz nadszedł czas, by poznać jego historię.

Nowa książka Holly Black to swojego rodzaju uzupełnienie trylogii - niby podano, że jest to tom 3,5, ale tak naprawdę przedstawiona w niej historia rozgrywa się na wielu płaszczyznach czasowych. Poznamy tu dalsze losy Jude i Cardana po wydarzeniach z Królowej niczego, ale przede wszystkim pewne wydarzenia z przeszłości, tyle że tym razem przedstawione z perspektywy Cardana!

Nasz mały, okrutny książę przez długi czas był dla czytelników fascynującą zagadką, więc oglądanie historii z jego punktu widzenia jest bardzo ciekawą i przyjemną odmianą (chociaż nigdy nie narzekałam na Jude, która w roli głównej bohaterki sprawdziła się świetnie!). Muszę wręcz przyznać, że wątek życia Cardana, jego dzieciństwo i wszystkie momenty, które doprowadziły do tego, że stał się chłopcem, którego znamy, interesowały mnie dużo bardziej niż akcja rozgrywająca się w teraźniejszości. 

Historię Cardana poznajemy w formie krótkich opowiadań. Niektóre nawiązują do znanych nam wydarzeń, ale są też takie, które znacznie poszerzają naszą dotychczasową wiedzę o Cardanie. Tekstu jest stosunkowo niewiele, a jednak opowiada spójną i interesującą historię. Bardzo ciekawa jest też sama kompozycja - klamrowa z wariacją jednego powtarzającego się elementu. Tak trochę muzycznie! 

Książka została naprawdę przepięknie wydana. Ilustracje Roviny Cai są takie mroczne, trochę surowe, a momentami nawet niedbałe i wprost cudownie oddają klimat magicznego świata, który jest zdecydowanie moim ulubionym aspektem powieści Black. Zazwyczaj podczas czytania historii z elfiego królestwa towarzyszy nam ta przyjemna, choć nieco niepokojąca baśniowa aura, ale tutaj będziecie ją odczuwać w każdym zdaniu i widzieć w każdej linii.

Dlaczego król elfów nie znosił baśni to oczywiście pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów trylogii Okrutnego księcia. Powrót do tego świata na pewno sprawi Wam wiele radości, a spojrzenie na niego oczami Cardana będzie fascynującym doświadczeniem. Muszę jednak przyznać, że czuję pewien niedosyt i cała książka podobałaby mi się jeszcze bardziej, gdyby... Black dała nam więcej niż 200 stron! 

Przeczytaj też

0 komentarze:

Publikowanie komentarza